i co....?

piątek, 3 maja 2013

krótkie opowiadanie pt " zdradziecka przyjaźń"

w pewnym mieście za wieloma górami były dwie najlepsze przyjaciółki. jedna zwała się kasia, miała brązowe włosy, a oczy jak niebo. druga nazywała się marcelina, była blondynką. zwsze wszędzie chodziły razem, nigdy się nie rozstawały, były ze sobą bardzo zżyte, aż do czasu, kiedy ich kolega  dostał 2 bilety i postanowił zaprosić kasię na mecz. marcelina była bardzo zła, ale bardzo gratulowała kasi, że to właśnie ona pójdzie na mecz. Kasia wielokrotnie dopytywała się czy się nie obrazi jak pójdzie  z Piotrkiem. Marcelinie tak bardzo zależało na tym, żeby pójść na mecz, że wymyśliła pewien plan. zaprosiła kasię nad jezioro, po czym weszły na mostek i czekały razem do zachodu słońca. kiedy słonce już zaszło marcelina, niby przez przypadek strąciła kasię do wody, ze świadomością, że nie umie pływać. na całe  szczęście widział to kasi ojciec i skoczyl za nią, a marcelina ze złości rzuciła w niego wielkim kamieniem, którym dostał w głowę i stracił przytomność, a potem wrzuciła jej ojca do jeziora. Kasia i jej ojciec utopili się razem, a marcelina  po mimo swojego planu i tak nie poszła na mecz z Piotrkiem gdy on się o tym dowiedział. musiała ona siedzieć w więzieniu już do końca swego życia.



opowiadanie wymyślone przez moją najlepszą przyjaciołke;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz